Strona główna » Blog

26-02-2012

Nareszcie!

Chociaż nigdy nie należałem do grupy najzażarciej krytykującej warsztat trenerski Jose Maria Bakero, po tym co zaprezentowali Lechici w pierwszych dwóch meczach, mogę tylko przyklasnąć decyzji władz Kolejorza o odwołaniu Hiszpana ze stanowiska trenera pierwszego zespołu Lecha i powiedzieć: „Nareszcie”.  

Ale tak naprawdę, tytuł tego wpisu: „Nareszcie” - odnosi się do jutrzejszych wydarzeń, które będą miały miejsce we Wrocławiu. Jutro ma rozpocząć się proces, w którym jestem jednym z oskarżonych. Jak czytam akt oskarżenia i porównuję z materiałami, jakie zebrano na mój temat, to nie do rozumiem przyczyn, dla których siadam na ławie jako oskarżony. Eh… ale co tam będę żalił się nad swoim losem. Najważniejsze jest to, że proces się wreszcie zacznie i będę mógł udowodnić, że jestem niewinny oraz odzyskać dobre imię. NARESZCIE!!!

Zdaję sobie jednak sprawę, że nie będzie to dla mnie łatwy czas. Nigdy tego typu wydarzenia nie pozostają bez wpływu na psychikę, zwłaszcza, jeśli są podkręcane przez szukające sensacji media. Jednak po kilku latach opluwania mojego nazwiska przy okazji afery korupcyjnej, powstała także grupa dziennikarzy, która bardzo sumiennie podchodzi do analizy danych i nie feruje łatwych wyroków pod publiczkę.

Niesamowite jest jak los płata figle. Wyzwania, przed którymi wkrótce stanę, zbiegają się z trudnościami, które przeżywa mój ukochany Lech. Nie pierwszy to już raz będziemy przeżywać test wzajemnego przywiązania, ale chyba pierwszy raz w takich okolicznościach. Dlatego w trudnych chwilach wspieram Lecha i wciąż wierzę, że możliwe jest wejście do europejskich pucharów – i to z obecnym zespołem, ale już z nowym trenerem, którego poznamy być może już jutro!

Korzystając z tej strony, wyrażasz automatycznie zgodę na zapis lub wykorzystanie plików cookies. Twoja przeglądarka internetowa umożliwia Ci zarządzanie ustawieniami tych plików. Jeśli nie chcesz, by ta informacja wyświetliła się ponownie, kliknij "zgadzam się".