Strona główna » Aktualności

10-04-2019

Akademia przekazała Miłoszowi 6098zł!

W Trzciance na jednym z mikołajkowych turniejów Reiss Cup udało nam się zebrać 6098 złotych na leczenie Miłosza, jednego z podopiecznych Fundacji Piotra Reissa. Z pomocą trenera Łukasza Mleczaka oraz wolontariuszy możliwe było zebranie powyższej kwoty.

W Trzciance na jednym z mikołajkowych turniejów Reiss Cup udało nam się zebrać 6098 złotych na leczenie Miłosza, jednego z podopiecznych Fundacji Piotra Reissa. Z pomocą trenera Łukasza Mleczaka oraz wolontariuszy możliwe było zebranie powyższej kwoty.

Miłosz to dziesięcioletni wesoły i uśmiechnięty chłopiec. Mimo choroby nie przestaje myśleć pozytywnie. Choroba Miłosza rozpoczęła się w lipcu ubiegłego roku. Chłopiec źle się poczuł i z obrzękiem piersi znalazł się na szpitalnym oddziale ratunkowym. Początkowo lekarze twierdzili, że to sprawy hormonalne, związane z dojrzewaniem, jednak rodziców nie opuszczały złe przeczucia. Podczas kolejnej wizyty u lekarza dostaliśmy skierowania na szczegółowe badania. U Miłosza zdiagnozowano chłoniaka. Skierowano nas do Kliniki Onkologicznej i Hematologii w Poznaniu.

– Syn przeszedł operację, która niestety nie powiodła się, to były chwile grozy i rozpaczy – opowiada mama Miłosza.

Po wielu konsultacjach lekarskich, podjęto się drugiej operacji, która na szczęście się udała. Podczas operacja dokonano także biopsji wyciętego guza, który jak się okazało był bardzo duży. Kiedy w sercach rodziców Miłosza pojawił się promyk nadziei, spadł na nich kolejny grom nieszczęścia. Biopsja wykazała, że guz to nowotwór złośliwy – chłoniak ziarnisty.

Sytuacja rodziny chłopca nie jest łatwa. Tata Miłosza zarabia jako pracownik piekarni, ale obecnie przebywa na urlopie opiekuńczym. Dodatkowo rodzice, oprócz opieki nad Miłoszem, zajmują się także trójką swoich dzieci. Mimo tego nie poddają się i zawzięcie walczą o zdrowie swojego syna.

Miłosz potrzebuje stałej opieki. Wiele środków finansowych wymaga odpowiednia dieta, dojazdy do szpitala i inne koszty związane z leczeniem chłopca.

Mimo zmęczenia w związku z przyjmowaną chemią i częstymi wizytami w szpitalu Miłosz chce żyć i walczy o to! Tak samo jak jego rodzice walczą o życie swojego dziecka. Dziękujemy wszystkim, którzy zdecydowali się wesprzeć Miłosza i jego rodzinę podczas naszej zbiórki!

Korzystając z tej strony, wyrażasz automatycznie zgodę na zapis lub wykorzystanie plików cookies. Twoja przeglądarka internetowa umożliwia Ci zarządzanie ustawieniami tych plików. Jeśli nie chcesz, by ta informacja wyświetliła się ponownie, kliknij "zgadzam się".